Charakter utworu

Roił się od typowych dla Norwida w pierwszych latach jego pobytu w Paryżu błędów gramatycznych i ortograficznych. W celu całkowitego upewnienia się o charakterze tego utworu pokazałem jego odpis profesorowi Maciejowi Żurowskiemu, który rozwiał moje ostatnie wątpliwości, oświadczył bowiem autorytatywnie, iż wiersz ów nie mógł być napisany przez Francuza, a równocześnie stwierdził, że nie kojarzy mu się on z żadnym znanym utworem dziewiętnastowiecznej poezji francuskiej. "Ten wiersz to jeden z najkunsztowniejszych utworów Norwida - zauważył przy sposobności profesor Żurowski. - Należałoby go przetłumaczyć prozą, obskrobując żałosne potknięcia spowodowane obcym językiem i obcą wersyfikacją." A oto i ów tekst oryginalny, tu opublikowany po raz pierwszy, po poprawieniu najbardziej rażących, a nieistotnych w gruncie rzeczy błędów gramatycznych i ortograficznych. Przedziwny, niesamowity wiersz! Niezdarny i kulawy w swojej niepewnej francuszczyźnie ("Wiesz, jak słabo umiem po francusku" - pisał Norwid do J. B. Zaleskiego w 1851 r.).

Ubezpieczenia tagi biżuteria swarovski Rozdrabniacz Poetyka .